W czasie pandemii działamy..

Marzenie emeryta

Marzę, by nadszedł taki dzień,
Gdy wszystko by się pozmieniało.
Klepiący biedę dużo by miał
A ten bogaty miałby mało.
Co dzień zachodził w głowęby
– Jak rozplanować, by starczało:
Na czynsz, na chleb, na leki
– Gdy na pół miesiąca to za mało.
Dorobić nie ma siły, bo
Na plecach bagaż trudnych lat.
A tak cudownie miało być,
Wybieraj biedny emerycie,
Czego nie kupisz: chleba czy leku,
I tak do końca swoich dni
Taki dylemat masz człowieku.
A nas miliony takich jest,
By ciągle walczyć nie mamy sił.
Gdy na smarowany nie stać nas,
To jemy suchy – byle był.

Autor: Krystyna Kulińska

Styczeń 2021
P W Ś C P S N
« Gru    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031